A jednak się kręci - Rafał Stec
Pamiętacie, jak w 1994 roku Romario i Bebeto wprowadzili do futbolowej ikonografii tzw. „kołyskę”, czyli dedykowanie strzelonego gola nowonarodzonemu dziecku? Syn Bebeto, który przyszedł wówczas na świat, już sam rozpoczął karierę piłkarską - jako Matheus (tata chciał złożyć hołd niemieckiej gwieździe boisk). W juniorach był bramkostrzelnym pomocnikiem, niedawno zadebiutował w seniorach Flamengo.
Młody Romario też kopie. W Vasco da Gama. On się nazywa Romarinho, czyli mały Romario. Ojciec, przed laty bohater z Camp Nou, zamierza namówić, by do klubu wzięła go właśnie Barcelona... Poczułem się stary;-)
http://www.dailymail.co.uk/sport/footbal...engo-debut.html